To naturalne, że chcesz pomóc. Kochasz, troszczysz się, nie potrafisz przejść obojętnie, gdy bliska osoba niszczy swoje życie. Ale kiedy zaczynasz żyć jego/jej problemem bardziej niż swoim życiem – coś się w Tobie zaciera. I może nawet tego nie zauważasz, bo jesteś skupiona/y na „ratowaniu”.
Współuzależnienie sprawia, że zaczynasz brać odpowiedzialność za drugą osobę, jej emocje, jej wybory, jej picie, branie, kłamstwa, wzloty i upadki. Zaczynasz wierzyć, że jeśli się bardziej postarasz – to on/ona się zmieni. Że może jak jeszcze trochę przeczekasz, wytrzymasz, uspokoisz, załatwisz… to wszystko się ułoży.
Ale prawda jest taka:
Nie uratujesz nikogo, jeśli sam(a) się zatracasz.
Pomoc, która Cię wyniszcza – przestaje być pomocą.
Twoja granica nie czyni Cię złym człowiekiem. To jest troska o siebie.
Zacznij od pytania: „Czego ja potrzebuję?” Twoje potrzeby też są ważne. Potrzeba spokoju, snu, odpoczynku, bliskości, rozmowy, śmiechu. Jeśli od miesięcy/lat żyjesz w ciągłym napięciu, Twój organizm i psychika są wyczerpane. Masz prawo przestać żyć tylko cudzym kryzysem.
Zacznij oddzielać siebie od problemu drugiej osoby. Ona/on ma swoje wybory. Ty masz swoje granice. To nie znaczy, że przestajesz kochać – to znaczy, że zaczynasz kochać również siebie.
Skorzystaj z pomocy – nie musisz przez to przechodzić sam(a). Terapia to przestrzeń, gdzie możesz wreszcie skupić się na sobie. Na tym, co czujesz. Na tym, czego potrzebujesz.
Czasem to właśnie Twoja zmiana uruchamia zmianę u drugiej osoby.
W materiałach, które dla Ciebie przygotowałam, znajdziesz konkretne ćwiczenia, które pomogą Ci zrozumieć, gdzie są Twoje granice, jak o nie zadbać i jak wracać do siebie, krok po kroku. Zapraszam do zakładki Materiały
Podmiotem świadczącym obsługę płatności online jest Autopay S.A.
Akceptowane karty: Visa, Visa Electron, Mastercard, Mastercard Electronic, Maestro.
Strona stworzona w kreatorze WebWave.